REOLINK NVS16 4TB (RLN16-410) (16 PoE, 4 TB W ZESTAWIE) - REJESTRATOR IP
Opis Reolink NVS16 4TB (RLN16-410)
Szesnaście portów PoE na pokładzie: montaż bez osobnego przełącznika
Szesnaście portów PoE na tylnym panelu oznacza szesnaście kamer, do których biegnie po jednym przewodzie UTP niosącym jednocześnie zasilanie i obraz. Z kosztorysu znika osobny szesnastoportowy przełącznik PoE, a przede wszystkim znika konieczność ciągnięcia do każdego punktu linii 12 V z własnym zasilaczem pod okapem. Każdy port oddaje do 25 W w standardzie IEEE 802.3af/at, więc rejestrator zasila nie tylko zwykłe kamery tubowe pobierające 6-12 W, ale też modele obrotowe z reflektorem i zoomem silnikowym, jak Reolink P840 z tego samego katalogu. Łącznie urządzenie obsługuje do 24 kanałów: szesnaście kamer przewodowych na własnych portach plus do ośmiu akumulatorowych kamer Wi-Fi podpiętych przez sieć domową. Praktyczny szczegół: porty pracują z prędkością 100 Mb/s, co wystarcza nawet strumieniowi 12 Mpx, ale sam przewód powinien być pełnomiedziany — powyżej mniej więcej 80 metrów tani aluminium miedziowane gubi i napięcie, i pakiety.
Dysk 4 TB już w środku, druga kieszeń pozostaje wolna
W tej wersji rejestrator przyjeżdża z zamontowanym dyskiem 4 TB, więc nie trzeba go dokupywać, dobierać pod kątem zgodności ani ręcznie formatować — archiwum zaczyna się zapisywać przy pierwszym uruchomieniu. W środku są dwie kieszenie SATA, druga zostaje więc na rozbudowę: dokumentacja Reolink dla tej platformy dopuszcza do 8 TB na kieszeń, karta produktu podaje ostrożniejsze 6 TB i rozsądniej planować modernizację właśnie od tej liczby. Dokładany nośnik powinien być dyskiem przeznaczonym do monitoringu i pracy ciągłej, bo zwykły dysk biurkowy wyjęty z komputera zużywa się przy zapisie całodobowym wyraźnie szybciej — trzymajcie się serii WD Purple, Seagate SkyHawk lub równoważnych. RAID nie jest tu przewidziany: oba dyski pracują jako dwa niezależne wolumeny, więc awaria jednego zabiera całe zgromadzone na nim nagranie, podczas gdy drugi pozostaje nietknięty. Nie ma też wymiany na gorąco — żeby dołożyć albo zmienić dysk, rejestrator trzeba odłączyć od zasilania i otworzyć, dlatego taką czynność planuje się razem z przeglądem okresowym.
Ile dni archiwum naprawdę się zmieści: wyliczenie w liczbach
Głębokość archiwum liczy się prosto: jeden megabit na sekundę strumienia to około 10,8 GB na dobę, a kamery Reolink w H.265 dają mniej więcej 4 Mb/s przy 5 Mpx, 8 Mb/s przy 8 Mpx i do 12 Mb/s przy 12 Mpx. Jeśli obsadzić wszystkie szesnaście kanałów kamerami 4K nagrywającymi bez przerwy, system zapisze około 1,4 TB dziennie, a fabryczne 4 TB wystarczą mniej więcej na trzy doby — to nie pomyłka w rachunku, lecz zwykła arytmetyka szesnastu kanałów 4K. Ten sam układ na kamerach 5 Mpx generuje około 690 GB na dobę, czyli prawie sześć dni historii, a realistyczna instalacja z ośmioma kamerami 5 Mpx rozciąga to do jakichś dwunastu dni. Dysk 6 TB w drugiej kieszeni podnosi pulę do 10 TB i mnoży te wartości mniej więcej przez dwa i pół: szesnaście kamer 5 Mpx utrzyma około piętnastu dni, osiem kamer blisko miesiąca. Najsilniejszą dźwignią pozostaje jednak przejście z nagrywania ciągłego na zdarzeniowe, bo detekcja człowieka i pojazdu wycina puste godziny i zwykle wydłuża ten sam dysk dwu- lub trzykrotnie, kosztem utraty tła między zdarzeniami.
12 Mpx na kanał: zapis bez ponownej kompresji i co to daje przy analizie
Rejestrator przyjmuje i zapisuje do 12 Mpx na kanał według karty produktu, a dokumentacja Reolink dla platformy NVS16 podaje nawet 16 Mpx — istotna jest jednak nie sama liczba, lecz to, że po drodze na dysk nic nie jest przekodowywane. Tańsze rejestratory z limitem 4 lub 5 Mpx chętnie przyjmą strumień z kamery ośmiomegapikselowej, po czym zapiszą go w obciętej rozdzielczości: płacicie za kamerę 4K, a w archiwum oglądacie Full HD. Tutaj strumień z Reolink P340 albo RP-PCB12M w 12 Mpx trafia na talerz dokładnie taki, jaki uformowała kamera, i przy analizie klatka po klatce widać właśnie te szczegóły, dla których taką kamerę kupowano. Dostępne są oba kodeki: H.265 przy tym samym obrazie daje plik mniej więcej o połowę mniejszy i na nim opierają się wszystkie powyższe wyliczenia, a H.264 zostaje dla zgodności ze starszymi kamerami i zewnętrznymi odtwarzaczami. Wyjścia HDMI i VGA działają jednocześnie i obsługują do 3840×2160, więc mozaika szesnastu kanałów pozostaje czytelna na dużym monitorze, a drugi ekran można wynieść do strefy kas lub na portiernię.
Gdzie stawiać ten rejestrator i dla jakich obiektów powstał
Szesnaście portów opisuje obiekt, a nie mieszkanie: halę produkcyjną, magazyn z kilkoma bramami, warsztat lub myjnię, szkołę, budynek wielorodzinny z klatkami i placem zabaw albo sklep sieciowy z salą sprzedaży, zapleczem i linią kas. Typowy rozkład na takiej nieruchomości to cztery do sześciu kamer wzdłuż ogrodzenia, dwie lub trzy na bramach i wjazdach, a reszta wewnątrz na ciągach komunikacyjnych, przy kasie i w strefach składowania towaru. Metalowa obudowa o wymiarach 330×285×45 mm i masie 2,4 kg jest przewidziana na półkę w szafie rack albo do zamykanej szafki — i to ma znaczenie, bo rejestrator z archiwum sam staje się celem i nie może stać na widoku na sali sprzedaży. Zakres pracy -10…+55 °C i klasa IP20 oznaczają suche, ogrzewane pomieszczenie: nieogrzewana budka przy wjeździe albo zewnętrzna skrzynka bez grzałki zimą wykończą urządzenie. Jeśli macie cztery do ośmiu kamer i nie planujecie rozbudowy, rejestrator szesnastokanałowy będzie przepłaceniem — bierze się go wtedy, gdy dziś kamer jest osiem, a za rok będzie dwanaście.
Zgodność: własne kamery podłączają się same, obce tracą funkcje
Z kamerami Reolink rejestrator działa naprawdę plug-and-play: po włożeniu przewodu do portu PoE kamera sama pojawia się na liście kanałów, dostaje adres, czas i ustawienia nagrywania bez wpisywania loginów i skanowania podsieci. Aplikacja Reolink oraz klient na Windows i macOS pokazują archiwum rejestratora i pojedyncze kamery w jednym oknie, a dostęp zdalny działa przez P2P bez publicznego adresu IP i bez obowiązkowej płatnej subskrypcji — chmura przydaje się tylko tym, którzy chcą drugą kopię nagrań poza obiektem. Kamery innych marek formalnie da się dodać, bo platforma RLN16-410 obsługuje ONVIF i RTSP, więc podpięcie urządzenia Hikvision czy Dahua jest technicznie możliwe. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, co się przy tym traci: detekcja człowieka i pojazdu z obcej kamery nie trafi do powiadomień aplikacji Reolink, dwukierunkowe audio zwykle przestaje działać, a część ustawień pozostanie dostępna wyłącznie w interfejsie webowym samej kamery. Dlatego systemy mieszane mają sens jako rozwiązanie przejściowe na czas wymiany sprzętu, a nie jako konfiguracja docelowa.
Czym różni się od sąsiednich rejestratorów w tym katalogu
Najbliższym krewnym w tym katalogu jest Reolink RLN16-410 bez HDD: identyczna platforma i te same szesnaście portów PoE, tyle że z pustymi kieszeniami. Różnica wynosi, a dysk 4 TB do monitoringu kosztuje wyraźnie mniej, więc jeśli jesteście gotowi sami kupić i zamontować nośnik, tańsza pozycja wypada korzystniej; ten zestaw ma sens dla kupujących, którzy chcą działający system prosto z pudełka i jedną gwarancję obejmującą rejestrator razem z dyskiem. Reolink NVS8 oferuje osiem portów zamiast szesnastu i również jedzie bez dysku: przy systemie do ośmiu kamer kosztuje o połowę mniej i nie ogranicza niczego poza liczbą kanałów. Reolink NVS36 przyjmuje do trzydziestu sześciu kanałów, ale nie ma żadnych portów PoE, więc trzeba do niego dokupić przełącznik — to sensowna droga tylko tam, gdzie sieć już istnieje. Z obcych marek obok stoją Hikvision DS-7616NXI-K1(B) i Dahua DHI-NVR2116HS-I2: oba szesnastokanałowe i wyraźnie tańsze, ale oba bez PoE i bez dysku, więc po dołożeniu przełącznika i nośnika sumy się wyrównują.
Jeśli nie macie pewności, ile kanałów i jaka pojemność dysku są potrzebne właśnie na waszym obiekcie, przyślijcie plan rozmieszczenia kamer i oczekiwaną głębokość archiwum — policzymy konfigurację i dobierzemy do niej nośnik.
Charakterystyka Reolink NVS16 4TB (RLN16-410)
Opinie o Reolink NVS16 4TB (RLN16-410) od prawdziwych użytkowników
Nie znaleziono opinii




