REOLINK P840 (2.7-13.5 MM) - KAMERA PTZ Z ZOOMEM OPTYCZNYM
Opis Reolink P840
Kamera przewodowa PoE, a nie akumulatorowa — czyli nagrywanie przez całą dobę
Reolink P840 należy do serii P, czyli do kamer przewodowych zasilanych i podłączonych jednym kablem sieciowym, i właśnie to odróżnia ją od popularnych akumulatorowych serii Go oraz Argus. Kamera na baterii budzi się po wykryciu ruchu przez czujnik PIR, zapisuje krótki klip i znowu zasypia, więc między zdarzeniami nagrania po prostu nie ma. P840 jest zasilana bez przerwy i nagrywa bez przerwy, dzięki czemu zostaje ciągła oś czasu i można sprawdzić, co działo się dziesięć minut przed zdarzeniem, a nie wyłącznie sam moment ruchu. Ceną za to jest infrastruktura: do punktu montażu trzeba doprowadzić skrętkę ze switcha PoE lub z injectora, a więc budżet to za samą kamerę plus robocizna przy układaniu trasy. Jeżeli na obiekcie jest już albo planowana jest sieć PoE z rejestratorem, to najmocniejsza kamera Reolink w tym katalogu; jeżeli w danym punkcie nie ma ani prądu, ani kabla, logika doboru jest inna i warto patrzeć na serię Go z LTE.
Pięciokrotny zoom optyczny 2.7-13.5 mm: kiedy jedna kamera zastępuje dwie
Zmotoryzowany obiektyw zmienia kąt widzenia ze 100° w pozycji szerokiej do 31° po przybliżeniu i jest to zoom optyczny, który daje realne piksele na obiekcie, a nie powiększenie już zarejestrowanego kadru. Przy 2.7 mm kamera obejmuje całe podwórze albo plac, a po przybliżeniu do 13.5 mm z tego samego punktu montażowego można odczytać tablicę rejestracyjną lub rozpoznać twarz tam, gdzie kamera stałoogniskowa 2.8 mm pokaże wyłącznie rozmazaną plamę. Matryca 1/2.8 cala o rozdzielczości 8 Mpx przy 25 klatkach na sekundę pozwala analizować materiał klatka po klatce, więc samochód jadący 30 km/h nie zamienia się w smugę. Kompromis trzeba znać od razu: zoom działa na ten kierunek, w którym kamera aktualnie patrzy, a kiedy jest przybliżona na bramę, reszta terenu pozostaje poza kadrem. Dlatego P840 ma sens tam, gdzie celowaniem zajmują się presety i auto-tracking, a znacznie mniejszy tam, gdzie potrzebny jest stały szeroki obraz bez martwych pól.
Obrót 360°, pochylenie 90°, auto-tracking i 64 zapamiętane pozycje
Mechanika pozwala na pełny obrót 360° w poziomie z prędkością do 90 stopni na sekundę oraz na pochylenie o 90° w pionie, więc jeden punkt montażowy obejmuje sektor, który inaczej trzeba by podzielić między trzy kamery stałopozycyjne. Auto-tracking przechwytuje osobę lub pojazd i prowadzi obiekt aż do opuszczenia strefy, co daje inny rodzaj materiału dowodowego niż nagranie statyczne, bo intruz pozostaje w kadrze przez całą drogę po terenie. Kamera pamięta do 64 presetów i jedną trasę patrolu złożoną z 16 punktów, dzięki czemu obchód kluczowych miejsc można ustawić według harmonogramu: brama, parking, tylne podwórze, znów brama. Osobno warto ustawić guard position, czyli pozycję bazową, do której kamera sama wraca po zakończeniu śledzenia; bez niej urządzenie potrafi zostać skierowane w róg, do którego zaprowadziło je ostatnie zdarzenie. Ograniczenie każdej kamery obrotowej pozostaje w mocy: w danej sekundzie patrzy tylko w jedną stronę, więc PTZ uzupełnia kamery stałe na ogrodzeniu, a ich nie zastępuje.
Noc: 60 metrów podczerwieni albo pełny kolor pod reflektorami
Doświetlenie podczerwone sięga 60 metrów, czyli dwa razy dalej niż typowe dla tego katalogu 30 metrów, i to wystarcza, aby w nocy widzieć nie tylko podjazd do budynku, lecz także dalszą granicę działki albo przeciwną stronę drogi wewnętrznej. Poza podczerwienią kamera ma dwa białe reflektory o mocy 4 W każdy, o ciepłej temperaturze 4000 K i regulowanej jasności: po ich włączeniu nocny kadr staje się kolorowy, a kolor kurtki czy karoserii to właśnie ten szczegół, bez którego nagranie bywa bezużyteczne przy wyjaśnianiu zdarzenia. Reflektory działają też odstraszająco razem z wbudowaną syreną i dwukierunkowym audio, więc do nieproszonego gościa można się odezwać, a nie tylko na niego patrzeć. Niuans, o którym rzadko się pisze: stale włączone białe światło przyciąga owady, za nimi pojawiają się pająki i pajęczyna tuż przed obiektywem, a po tygodniu dostaje się kilkadziesiąt fałszywych alarmów na dobę. Rozsądniej zostawić podczerwień jako tryb podstawowy i włączać reflektory po wykryciu człowieka lub pojazdu, wtedy światło jest reakcją, a nie stałym oświetleniem.
Zasilanie PoE, waga 2.34 kg i zakres temperatur: co sprawdzić przed montażem
W karcie produktu widnieje 12 V, PoE 802.3af i 12 W, natomiast oficjalna specyfikacja Reolink dla P840 podaje standard 802.3at (PoE+) oraz zasilanie 12 V 2 A ze szczytowym poborem do 24 W — różnica bierze się stąd, że silniki obrotu, dwa czterowatowe reflektory i matryca diod IR potrafią pracować jednocześnie. Praktyczna zasada jest prosta: nie wieszaj tego modelu na tanim switchu z budżetem 12.95 W na port, daj mu port PoE+ albo osobny injector, a przy projektowaniu systemu wielokamerowego zarezerwuj dla tej pozycji dodatkowy zapas mocy. Obudowa waży 2.34 kg przy wymiarach 373×177×140 mm, więc uchwyt lub konsola muszą być solidne i metalowe — lekkie mocowania do plastikowej kopułki tu nie wystarczą, a płyta gipsowo-kartonowa odpada całkowicie. Klasa IP66 zamyka temat kurzu i silnych strumieni wody, ale zakres pracy -10…+50 °C to słaby punkt przy ukraińskiej zimie: przy mocnym mrozie lepiej, żeby kamera stała pod okapem albo na cieplejszej elewacji. Jeżeli punkt jest całkiem odsłonięty i zimą regularnie schodzi poniżej -15 °C, uczciwszym wyborem będą przewodowe modele Hikvision i Dahua pracujące do -40 °C.
Archiwum: karta do 256 GB, rejestrator i ile miejsca zjada 4K
Kamera koduje w H.264/H.265 i obsługuje trzy tryby — zdarzeniowy, harmonogramowy i ciągły, a właśnie ten trzeci jest całym powodem kupowania modelu przewodowego. Miejsce warto policzyć przed zamówieniem: strumień 4K przy typowym bitrate około 8 Mb/s zajmuje mniej więcej 80-90 GB na dobę, więc karta 256 GB wystarczy na jakieś trzy doby ciągłego nagrania, a potem zacznie się nadpisywanie. Do sensownej głębokości archiwum potrzebny jest rejestrator: w tym samym katalogu jest Reolink NVS8 z ośmioma portami PoE oraz RLN16-410 z szesnastoma, i dopiero zestaw kamera plus NVR z dyskiem daje dwa albo trzy tygodnie historii. Model obsługuje RTSP, ONVIF i FTP, więc technicznie można go wpiąć do obcego systemu, choć auto-tracking, presety i sterowanie obrotem działają najwygodniej w aplikacji Reolink. Drobiazg, który regularnie psuje pierwszy dzień eksploatacji: karty microSD nie ma w zestawie, trzeba ją zamówić osobno i najlepiej w wersji do monitoringu, bo zwykłe karty przy ciągłym nadpisywaniu wytrzymują kilka miesięcy.
Gdzie ta kamera pasuje, a gdzie będzie przesadą
Naturalne środowisko P840 to duży otwarty teren z jednym dominującym punktem obserwacji: podwórze o długości 30-50 metrów, parking, plac magazynu lub bazy, teren salonu samochodowego, gospodarstwo, stacja paliw albo wjazd do firmy. Na takim obiekcie montuje się ją na wysokości trzech-czterech metrów: niżej łatwo ją oślepić lub strącić, wyżej auto-tracking patrzy na czubki głów i gubi twarze. Najlepiej model sprawdza się w parze z kamerami stałopozycyjnymi: one nagrywają ogrodzenie bez martwych pól, a obrotowa pracuje jak oczy operatora, które można skierować w dowolne miejsce i przybliżyć po szczegół. Przy małym podwórzu 10×15 metrów, jednej klatce schodowej czy pojedynczej furtce jest to zwyczajnie przesada — stałopozycyjna kamera 8 Mpx za cztery-pięć tysięcy hrywien da ten sam efekt, a różnicę lepiej wydać na rejestrator i dysk. Nie warto jej też kupować na salę sprzedaży ani do biura, bo w pomieszczeniu 60 metrów doświetlenia i pięciokrotny zoom nie mają zastosowania.
Czym różni się od sąsiednich modeli w tym katalogu
Najbliżsi krewni to Reolink RP-PCB8MZ i RP-PCV8MZ po: ta sama matryca 8 Mpx i ten sam zmotoryzowany obiektyw 2.7-13.5 mm, ale obudowa jest nieruchoma, czyli zoom i ostrość ustawia się zdalnie, a kierunku patrzenia zmienić się już nie da. Jeżeli scena to jeden sektor, który wystarczy raz dokładnie wycelować i sporadycznie skorygować, te modele dają około dziewięćdziesięciu procent pożytku z P840 i oszczędzają. Reolink TrackMix G770 też jest obrotowy i też ma tracking, ale pracuje na akumulatorze i przez LTE — to wybór do punktu bez prądu, okupiony nagrywaniem wyłącznie zdarzeniowym. Wśród przewodowej konkurencji w podobnym przedziale Hikvision DS-2CD2T47G3-LIY ColorVu daje uczciwie kolorowy obraz przez całą dobę i 60 metrów zasięgu, lecz jest to tuba stałopozycyjna bez zoomu i obrotu, a Dahua DH-IPC-HFW2849TL-S-PRO oferuje 8 Mpx i 50 metrów podczerwieni za jedną trzecią mniej. Uczciwy wniosek jest taki: gdy terenu jest dużo, ale zadanie sprowadza się do dwóch-trzech stałych kierunków, dwie kamery stałopozycyjne za te same czternaście tysięcy pokryją go pewniej niż jedna obrotowa; P840 broni swojej ceny wtedy, gdy z jednego punktu potrzebny jest i szeroki obraz, i szczegół z dystansu, i możliwość spojrzenia tam, gdzie z góry nikt patrzeć nie planował.
Jeśli nie masz pewności, czy Twój obiekt rzeczywiście potrzebuje kamery obrotowej, napisz nam wymiary terenu, liczbę wjazdów i to, czy jest już sieć PoE — policzymy, co wypada korzystniej: jedna P840 czy zestaw kamer stałopozycyjnych z rejestratorem.
Charakterystyka Reolink P840
Opinie o Reolink P840 od prawdziwych użytkowników
Nie znaleziono opinii




